02 kwietnia 2015

Największy nonsens nadchodzących świąt


Święta tuż tuż. Pranie, sprzątanie i odkurzanie, mycie okien, zmiana firanek, trzepanie dywanów,  ścieranie kurzu w najbardziej nie dostępnych zakamarkach  i  tak dalej wszystko ma lśnić i błyszczeć..  Czyli największy nonsens każdych świąt. Dla większości kobiet święta to harówa- natłok obowiązków i porządków. Im bliżej świąt tym więcej na głowi, okazuje się też wcześniej nie było czasu umyć okien, zrobisz porządku w szafie z ubraniami, a na koniec jeszcze ta wielka plama na dywanie-chyba na złość widać ją dopiero teraz kiedy jest tyle do zrobienia